niedziela 19 sierpień 2018

Moje obiady są smaczne

  • Posted on:  sobota, 04 luty 2012 18:38
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dzieci, których dożywianie refunduje OPS dostają pełnowartościowe, świeże i gorące posiłki, takie same, jakie przygotowuję dla wielu innych szkół - zapewnia Grzegorz Ugrynowicz, współwłaściciel restauracji "Jaskółka" z Lubska. Dzieci, których dożywianie refunduje OPS dostają pełnowartościowe, świeże i gorące posiłki, takie same, jakie przygotowuję dla wielu innych szkół - zapewnia Grzegorz Ugrynowicz, współwłaściciel restauracji "Jaskółka" z Lubska.

Nadal nie milkną echa "obiadowych" sensacji w Krośnie Odrzańskim. Swojego zaskoczenia całą sytuacją nie kryje również Grzegorz Ugrynowicz, współwłaściciel baru "Jaskółka" z Lubska, który przygotowuje jedzenie dla dzieci, którym za obiady płaci Ośrodek Pomocy Społecznej.

Nigdzie w Polsce nie ma takiej sytuacji, żeby dwie firmy gotowały obiady dla dzieci w tej samej szkole. - To jest ewenement na skalę krajową - zaznacza Grzegorz Ugrynowicz. - Startując w przetargu na dożywianie dzieci, za które płaci OPS, byłem przekonany, że będę gotował również dla pozostałych. Jednak tak się nie stało - dodaje. W kilku szkołach, w tym również w krośnieńskiej "trójce", gdzie "Jaskółka" gotuje obiady dla dzieci z OPS-u, żywienie pozostałych zostało zlecone innej firmie. - Stąd właśnie wynika podział na obiady OPS-owskie i prywatne - twierdzi mężczyzna. - Wydaje mi się, że tym sposobem chciano utrzymać w tych placówkach prywatne kuchnie - snuje przypuszczenia G. Ugrynowicz.

Więcej w papierowym wydaniu "Gazety Tygodniowej"

Czytany 1534 razy

Wydanie gubińsko-krośnieńskie

Wydanie świebodzińsko-sulechowskie

Odwiedza nas 24 gości oraz 0 użytkowników.